metodyka
Kompletny poradnik metodyczny do prowadzenia angielskiego w przedszkolu przez cały rok. Napisany po 15 latach pracy z najmłodszymi — trzy-, cztero-, pięcio- i sześciolatkami.
Dla nauczycielek angielskiego w przedszkolach i zerówkach, studentek filologii, nauczycielek edukacji wczesnoszkolnej oraz rodziców z angielskim na poziomie A2/B1, którzy chcą uczyć własne dziecko.
Angielski w przedszkolu ma być przede wszystkim dobrą zabawą — ale zabawa ma być środkiem, nie celem. Celem jest przekazanie wiedzy, którą dziecko zapamięta na długo.
Osobiście obserwowałem lekcję, na której jedno dziecko chodziło po parapecie, drugie płakało pod stołem, a nauczycielka próbowała śpiewać Head, Shoulders, Knees and Toes. To nie jest wina dzieci ani nauczycielki — to kwestia braku narzędzi. Tę książkę napisałem po piętnastu latach nauczania najmłodszych, żeby takie narzędzia dostarczyć.
Znajdziesz tu 44 scenariusze lekcji ułożone na cały rok przedszkolny, 85 gier i zabaw z dokładnymi zasadami, 24 piosenki z pełnymi tekstami, 15 rymowanek, rozdział o metodzie TPR, rozdział o utrzymywaniu dyscypliny oraz autorski system motywacyjny „Będziemy superbohaterami". Wszystko sprawdzone na moich własnych lekcjach z trzy-, cztero-, pięcio- i sześciolatkami. To kompletny materiał pod roczny kurs — jeśli uczysz angielskiego w przedszkolu po raz pierwszy, dostajesz gotową drogę od września do czerwca.
Kolejność tematów ułożona jest tak, żeby dziecko budowało słownictwo warstwami — od najbliższego otoczenia do tematów bardziej abstrakcyjnych. Nie musisz się tego trzymać sztywno, ale proponowana sekwencja sprawdza się u mnie od lat:
Każdy blok to jedna lub kilka lekcji, do których możesz wracać przez cały rok — powtarzanie jest kluczem, o czym piszę szerzej w dalszej części książki.
Wszystkie 44 lekcje mają identyczny schemat siedmioczęściowy. Dzieci lubią powtarzalność — dzięki niej czują się bezpiecznie i wiedzą, czego się spodziewać. Ty zyskujesz gotowy szkielet, w który wstawiasz treść z danego bloku tematycznego.
Otwierasz lekcję 15, czytasz procedury, przygotowujesz karty prezentacyjne i rekwizyty — i prowadzisz zajęcia bez wielogodzinnego przygotowania.
Wkładasz do pudełka przedmioty lub flashcardy z omawianego bloku tematycznego. Dziecko wkłada rękę do środka (bez zaglądania), dotyka jednego przedmiotu i próbuje zgadnąć po angielsku, co to jest. Is it a teddy? Is it a car? Zabawa działa na zmysł dotyku — dziecko uczy się wielozmysłowo, a słowo zapada głębiej.
Zabawa ruchowa do tematu kolorów i zwierząt. Dzieci stoją po jednej stronie sali, nauczyciel („krokodyl") po drugiej. Dzieci pytają: Please Mr. Crocodile, can we cross the river? Krokodyl odpowiada wskazując kolor: Only children in red. Dzieci w czerwonym przechodzą, reszta czeka. Ćwiczy kolory i słuchanie w napięciu.
Rozkładasz karty prezentacyjne w różnych punktach sali. Mówisz Run to the cat! — dzieci biegną do odpowiedniej karty. Po kilku rundach zmieniasz: Jump to the dog! Walk backwards to the elephant! Łączy ruch, słownictwo i komendy TPR w jednej zabawie.
Wymieniasz zwierzęta i czynności: Flies are flying, fish are swimming, frogs are jumping... Dzieci naśladują ruch tylko wtedy, kiedy czynność pasuje do zwierzęcia. Kiedy powiesz elephants are flying, dzieci mają zostać nieruchome. Ćwiczy uważność, słownictwo i logikę.
Każda z 85 zabaw w książce ma taką samą strukturę opisu: zasady, czego dzieci się uczą, jakie pomoce są potrzebne, wariacje na różne bloki tematyczne. Zabawy po angielsku to w mojej pracy najważniejszy motor nauki — dziecko pochłonięte grą nie zauważa, że pracuje nad słownictwem.
Większość gier i zabaw w książce opiera się na metodzie TPR (Total Physical Response). Cytuję z rozdziału poświęconego tej metodzie:
„Dzięki zastosowaniu tej metody uczniowie w taki sposób uczą się nowego języka, w jaki poznawali swój język ojczysty. Najpierw obserwują i słuchają, później naśladują — na długo zanim zaczną mówić."
W książce znajdziesz pełną listę około 40 komend TPR uporządkowanych od najprostszych do najbardziej złożonych — stand up, sit down, jump, clap, point to, touch your head, fly, hug your teddy, put on your shoes, walk backwards. Pokazuję też, jak dodawać nowe komendy warstwami, żeby dziecko nie czuło się zasypane słownictwem.
Autorska, pięciopoziomowa plansza, którą używam od lat na własnych lekcjach. Każde dziecko zaczyna na poziomie HERO. Za aktywność i słuchanie awansuje — GAINING POWER, SUPERHERO. Za przeszkadzanie schodzi niżej — POWERLESS. System wprowadza zasady bez krzyku: dziecko widzi konsekwencje natychmiast, na planszy, bez potrzeby słownego karcenia.
W książce znajdziesz gotowe grafiki do wydrukowania, zasady wprowadzania systemu na pierwszych lekcjach i odpowiedzi na pytania typu „co robić, kiedy dziecko się obrazi na powrót do HERO".
Piszę w książce wprost:
„Książkę tę kieruję przede wszystkim do nauczycieli, którzy chcieliby pogłębić swoje kompetencje. Z niniejszej publikacji mogą też skorzystać rodzice, którzy chcieliby owych nauczycieli wspierać w tym procesie."
W praktyce książka sprawdza się u:
Do korzystania z książki wystarczy znajomość angielskiego na poziomie A2/B1. Dialogi w scenariuszach są proste — Hello, what's your name? How old are you? Where do you live? I've got blue eyes.
Uwaga trzylatka trwa maksymalnie kilka minut. Długa aktywność się nie sprawdzi, nawet jeśli jest dobra. W scenariuszach z tej książki żaden pojedynczy element nie trwa dłużej niż 10 minut.
Powtórki są niezbędne, żeby wiedza trafiła do pamięci długoterminowej. Wszystkie scenariusze zaczynają się od bloku powtórzeniowego, nie od nowego materiału.
Presja mówienia wywołuje stres. W metodzie TPR dziecko reaguje ruchem na komendę, zanim w ogóle spróbuje cokolwiek powiedzieć. To naturalny porządek akwizycji języka — słuchaj, rozumiej, naśladuj, dopiero potem mów.
Najlepszą strategią jest nie reagować emocjonalnie. Rozczulanie się rodzi skutek odwrotny — dziecko jeszcze bardziej się zamyka. Prowadź lekcję dalej, a dziecko zazwyczaj w ciągu kilku minut samo wraca do grupy.
Nie wystarczy włączyć płytę i czekać na cud. Piosenki trzeba śpiewać razem z dziećmi, patrząc im w oczy, pokazując ruchy. Na moich lekcjach rzadko śpiewamy z muzyką — dzięki temu słyszę, które dziecko ma problem z konkretnym słowem.
Element art and crafts może wystąpić, ale musi służyć nauce języka. Jeśli dziecko przez 25 minut wycina i klei bez wymiany słowa po angielsku, nie jest to lekcja angielskiego.
Plik PDF otwierasz na komputerze, tablecie lub drukujesz w formacie A5 (albo 2 strony na A4, żeby zaoszczędzić papier). Nie musisz drukować całości — polecam wydrukować rozdział metodyczny (strony 4–217) oraz scenariusze, które aktualnie prowadzisz. Resztę miej w telefonie lub tablecie na zajęciach.
Karty prezentacyjne do poszczególnych bloków tematycznych znajdziesz osobno w sklepie — zobacz sekcję na dole tego opisu.
Im wcześniej, tym lepiej — mózg dziecka w wieku 3–6 lat przyswaja obcą fonetykę znacznie łatwiej niż mózg siedmiolatka. Scenariusze z tej książki są napisane dla dzieci od 3. roku życia. Najmłodsze grupy prowadzone przeze mnie to grupy trzylatków.
Nie. Wszystkie dialogi, komendy i piosenki są zapisane po angielsku z polskim tłumaczeniem w nawiasach. Wystarczy poziom A2/B1 i gotowość do czytania tekstów na głos z poprawną wymową. Jeśli masz wątpliwości co do wymowy, skorzystaj z odtwarzaczy tekst-na-mowę (np. Google Translate, ElevenLabs) — to wystarczy na etapie przedszkolnym. Angielski w przedszkolu to nie jest gramatyka — to nazywanie rzeczy, piosenki, komendy ruchowe.
Standard to 20–30 minut dla trzylatków, 30–45 minut dla sześciolatków. Scenariusze w tej książce są napisane pod 30-minutową lekcję i można je skracać lub wydłużać, wyrzucając lub dodając pojedyncze zabawy.
Nie. To poradnik metodyczny — scenariusze, gry, piosenki i wskazówki. Karty prezentacyjne (flashcardy) do poszczególnych bloków tematycznych sprzedawane są osobno w sklepie. Linki znajdziesz poniżej.
W mojej praktyce elementy TPR pojawiają się w każdej lekcji — zwykle 5–10 minut na blok TPR i dodatkowo pojedyncze komendy w innych zabawach. TPR to nie osobna metoda dla chętnych, tylko kręgosłup lekcji angielskiego w przedszkolu dla najmłodszych.
Tak. Scenariusze są napisane pod dzieci 3–7-letnie, a sześciolatki z zerówki mieszczą się w górnym przedziale. Dla starszej grupy wydłużasz pojedyncze aktywności do 10–15 minut i dodajesz elementy literowania, zapisywania pierwszych słów, prostych zdań typu I can see a dog. Materiał pozostaje ten sam, zmieniasz tylko tempo i głębokość.
Scenariusze wymagają kart prezentacyjnych (flashcardów) do poszczególnych bloków tematycznych. W sklepie znajdziesz komplet dopasowany do książki:
Jeśli dopiero zaczynasz i chcesz mieć wszystko od razu — weź Mega Pakiet. Jeśli chcesz testować powoli — weź pojedyncze zestawy do bloków, które aktualnie prowadzisz.