Angielski dla dzieci
Farm Animals — fotograficzne flashcardy ANG, 23 strony A4
Dziecko poznaje angielskie nazwy zwierząt farmy w grupie 3-6 lat:
Farm animals flashcards w wersji fotograficznej uczą dzieci 3-6 lat angielskich nazw zwierząt farmy. Zestaw obejmuje 21 osobnych kart A4, na każdej jedno zwierzę farmy w studyjnej fotografii, plus 2 karty zbiorcze z całym stadem razem. Zestaw obejmuje szersze słownictwo zwierząt farmy po angielsku niż podstawowe zestawy typu „cow, pig, sheep". Obok znanych nazw są też ram, bull, alpaca, pigeon, bee oraz pies pasterski.
Karty pojedyncze nie mają napisów. Dziecko widzi czystą fotografię na białym tle, słyszy angielską nazwę od nauczyciela i kojarzy słowo z konkretnym zwierzęciem, nie z polskim odpowiednikiem ani z literami na kartce. Bez napisów dziecko nie sięga po polskie tłumaczenie, tylko od razu zapamiętuje nazwę angielską.
Cow to krowa, Bull to byk, Pig to świnia, Sheep to owca, Lamb to jagnię, Ram to baran, Horse to koń, Goat to koza, Donkey to osioł, Dog to pies (border collie), Cat to kot, Rabbit to królik, Rooster to kogut, Hen to kura, Chick to kurczak, Goose to gęś, Duck to kaczka, Pigeon to gołąb, Turkey to indyk, Alpaca to alpaka, Bee to pszczoła.
Lista wykracza poza podstawowe „krowa i kura". Bull, ram, alpaca, pigeon, bee oraz pies pasterski pojawiają się w pytaniach starszych przedszkolaków i pierwszoklasistów, którzy widzieli je w atlasie albo na wycieczce do gospodarstwa. Nauczyciel ma czym odpowiedzieć po angielsku, a zestaw daje komplet słownictwa farm animals przedszkole na cały rok pracy.
Na pierwszej lekcji wybieramy 6-8 najznajomszych zwierząt (cow, pig, sheep, horse, dog, cat), pokazujemy kartę, wymawiamy angielską nazwę trzy razy w różnym tempie. Dzieci powtarzają chórem. Po przejściu przez 6 kart wracamy do pierwszej i sprawdzamy, ile dzieci pamięta. Sesja 10 minut wystarcza młodszej grupie.
„Show me all animals with four legs", „Show me all birds", „Show me all animals that give milk". Karty rozłożone na dywanie, dziecko wskazuje palcem. Ćwiczenie myślenia logicznego po angielsku, nawet jeśli dziecko nie zna jeszcze pełnej odpowiedzi słownej.
Drukujemy dwa razy 8 wybranych kart, mieszamy, układamy obrazkiem do dołu. Dziecko odkrywa dwie karty, mówi po angielsku co widzi. Jeżeli para się zgadza, bierze. W tej formie dzieci mówią więcej niż na zwykłej lekcji, bo zabawa wciąga jak gra planszowa.
„What sounds like moo" - dziecko podchodzi do karty z krową. „What sounds like oink" - świnia. Total Physical Response, czyli reakcja ruchem na słowo, wbija słownictwo szybciej niż samo powtarzanie z miejsca. Dobre na rozgrzewkę po przerwie obiadowej.
Dwie ostatnie strony pokazują całe stado razem w dwóch różnych kompozycjach. Te karty wracają jako rozgrzewka na każdej kolejnej lekcji: „How many cows do you see", „Find the donkey", „Point to the pig". Dziecko ćwiczy obserwację i powtarza poznane słowa w jednej zabawie.
Karty pojedyncze pokazują tylko fotografię, bez napisów. To celowy wybór: dziecko uczy się wymawiać angielską nazwę i kojarzy słowo z obrazem zwierzęcia, nie z literami na kartce. Pełną listę 21 nazw zwierząt z polskimi odpowiednikami znajdziesz w opisie powyżej oraz w mailu po zakupie, dzięki czemu nauczyciel ma listę pod ręką przy pierwszej lekcji.
Główna grupa to przedszkole 3-6 lat. Tu dziecko uczy się pierwszych 20-30 słów angielskich, a fotografia studyjna pomaga skojarzyć obraz z dźwiękiem bez pośrednictwa litery. W klasach 1-3 zestaw też się sprawdza, choć starsze dzieci chcą widzieć napis. Wtedy starsza grupa korzysta z Farma po Angielsku Giga Pakiet, gdzie obok flashcardów są wycinanki i karty z angielskimi podpisami.
Tak. Lista 21 nazw z polskimi odpowiednikami w opisie i w mailu po zakupie wystarcza rodzicowi bez znajomości angielskiego. Drukujesz nazwę zwierzęcia z listy obok karty, czytasz po angielsku według zapisu (cow czytamy „kał", pig „pig", sheep „szip") i dziecko powtarza. Po kilku dniach dziecko zaczyna mówić nazwy szybciej niż rodzic, bo jego ucho jest wciąż w pełni elastyczne.
Dziecko, które zna krowę z bajek, czasem nie poznaje jej na zdjęciu i odwrotnie. Fotografia na białym tle eliminuje rozproszenia, takie jak krajobraz czy inne zwierzęta w kadrze, i zostaje czysty obraz do nazwania. Po pełnym przejściu zestawu dziecko rozpoznaje konkretne zwierzę w realnym świecie, nie tylko jego kreskówkową wersję.
Tak. Pierwszoklasista pracuje z pełnym zakresem 21 nazw i dokłada pierwsze litery („cow zaczyna się na c", „bee zaczyna się na b"). Karty pasują też do projektu „my favorite farm animal", w którym dziecko opowiada o jednym zwierzęciu po angielsku, rysuje je w zeszycie i zapisuje angielską nazwę. Starsze dzieci wolą fotografię od kreskówki, bo widzą realne proporcje i kolory.
Używamy plików cookie, żeby strona działała sprawnie i żebyśmy mogli lepiej poznać Wasze potrzeby — co Was interesuje, które materiały sprawdzają się najlepiej. Możecie zaakceptować wszystko albo wybrać tylko niezbędne.