układanki
Dziesięć kart do drukowania, na których dziecko układa kasztany zebrane w parku lub w ogrodzie. Każda karta ma dużą cyfrę od 1 do 10 oraz tyle pustych kółek, ile wynosi dana liczba. Zadanie jest proste i bardzo konkretne: spójrz na cyfrę, policz kółka, włóż tyle samo kasztanów. To nauka liczenia przez dotyk, ruch i naturalny materiał, a nie przez ekran.
Te kasztany karty pracy zostały tak zaprojektowane, żeby działały bez słowa instrukcji. Dziecko kładzie kartę na stole, patrzy na cyfrę, sięga do miski z kasztanami i zaczyna. Rodzic może usiąść obok z kawą albo zrobić obiad. Zadanie samo się tłumaczy.
Materiał powstał z myślą o dzieciach w wieku 3-6 lat, które dopiero poznają cyfry i ćwiczą przeliczanie w zakresie dziesięciu. Sprawdza się w domu, w przedszkolu, w świetlicy i na zajęciach ze starszakami. Każdą kartę wystarczy wydrukować raz i zalaminować, wtedy posłuży na wiele jesieni.
Liczenie na palcach ma swoje granice. Kasztan w rączce dostarcza dziecku informacji, której obrazek z ekranu nie daje: ciężaru, chłodu, gładkiej łupiny. Mózg trzylatka i czterolatka zapamiętuje lepiej to, co dotyka. Kiedy dziecko kładzie jeden kasztan w jedno kółko, utrwala zasadę „jeden do jednego”, a to fundament całej matematyki przedszkolnej i wczesnoszkolnej.
Gdy sekwencja kart 1-10 przestaje być wyzwaniem, dziecko samo zaczyna eksperymentować. Dorzuca kasztan więcej niż trzeba i sprawdza, czy „pasuje”. Zabiera jeden i patrzy, ile zostało. To moment, w którym przeliczanie przechodzi w dodawanie i odejmowanie bez żadnych tabelek i bez zeszytu. Rodzic nie musi nic wyjaśniać. Wystarczy, że zapyta: „A ile będzie, jak dołożymy jeszcze jeden?”
Karty są celowo zminimalizowane. Na stronie nie ma rozpraszaczy, tła ani ozdobników. Dziecko widzi cyfrę, widzi kółka i wie, co ma zrobić. Taki układ pomaga dzieciom z trudnościami z koncentracją, a także tym, które dopiero ćwiczą analizę wzrokową.
Karty działają z każdym drobnym przedmiotem, który mieści się w kółku. Żołędzie, fasola, guziki, suche orzechy włoskie, makaronowe rurki, klocki Lego, a nawet płatki kukurydziane. Jeśli dziecko lubi sensoryczne wrażenia, wystarczą kolorowe kamyki z akwarystycznego działu. Rodzicu, dzień dziecka potrafi zrobić się bardzo twórczy, kiedy w domu skończą się kasztany.
Dzieci lubią rytuały. Wyciągnięcie tej samej laminowanej karty każdego jesiennego wieczoru buduje poczucie bezpieczeństwa i rutynę. Cyfry są duże, proste w kształcie, bez cienia i ozdobników, więc łatwo je zapamiętać. Kółka mają rozmiar dopasowany do przeciętnego kasztana, nie są ani za ciasne, ani za luźne. Układanie sprawia satysfakcję nawet dziecku, które nigdy wcześniej nie lubiło „nauki”.
Dla rodzica przedszkolaka, który szuka gotowej jesiennej zabawy na 15 minut bez potrzeby przygotowywania. Dla nauczycielki przedszkolnej, która planuje kącik matematyczny na wrzesień i październik. Dla terapeuty, który pracuje nad przeliczaniem i motoryką palców. Dla babci, która chce mieć coś sensownego na wizytę wnuka.
Karty świetnie łączą się też z innymi jesiennymi aktywnościami. Po porannym spacerze dziecko sortuje kasztany według wielkości, potem układa je na kartach od 1 do 10, a wieczorem rysuje w zeszycie tyle kasztanków, ile widziało w parku. Matematyka robi się wtedy częścią całego dnia, a nie „lekcją”, którą trzeba odhaczyć.
Plik jest cyfrowy, dostajesz go od razu po zakupie na maila oraz w panelu klienta. Drukujesz tyle razy, ile potrzebujesz, z prawem do użytku we własnej placówce i w domu.
Używamy plików cookie, żeby strona działała sprawnie i żebyśmy mogli lepiej poznać Wasze potrzeby — co Was interesuje, które materiały sprawdzają się najlepiej. Możecie zaakceptować wszystko albo wybrać tylko niezbędne.